Lusławice Pendereckiego

Jak co roku Sekcja Emerytów i Rencistów Oddziału Międzygminnego Związku Nauczycielstwa Polskiego w Mielcu zorganizowała 27 maja wycieczkę dla swoich członków i sympatyków. Kiedy organizator wycieczki, nieoceniony p. Henryk Pokrzywiński ogłosił miejscowość, do której mieliśmy się udać, byliśmy nieco zaskoczeni. O ile każdy w większym lub mniejszym stopniu zna dokonania wybitnego kompozytora i dyrygenta Krzysztofa Pendereckiego, to już mniej osób wie, że oprócz geniuszu muzycznego był on jeszcze wspaniałym pedagogiem muzyki, miłośnikiem architektury i rzeźby, a nade wszystko przyrody. Wszystko to uświadamiamy sobie właśnie zwiedzając Lusławice, wieś położoną w gminie Zakliczyn, leżącą między Krakowem, w którym Penderecki mieszkał i tworzył a Dębicą, w której się urodził.

Lokalizacja Lusławic zadecydowała o zakupie w 1975 r. dworu, w którym po odrestaurowaniu Penderecki mieszkał wraz z rodziną do 2020 r. Właśnie w Lusławicach powstało Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego. Centrum to monumentalny budynek z nowoczesną salą koncertową, biblioteką i salą ćwiczeń. Największe wrażenie robi sala widowiskowa z doskonałą akustyką i wyposażeniem technicznym. Odbywają się w niej wspaniałe imprezy, miedzy innymi koncerty symfoniczne, kameralne i solowe, a także recitale młodych talentów. Bo Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego wspiera również młodych utalentowanych muzyków, organizując kursy mistrzowskie, warsztaty, spotkania z najwybitniejszymi instrumentalistami, dyrygentami oraz teoretykami muzyki. Każdego roku z tego typu warsztatów korzysta ok. 1500 młodych muzyków z Polski i ze świata. Oprócz tego znajduje się tu ekspozycja multimedialna. Prezentowany jest tu przede wszystkim dorobek Pendereckiego, ale i innych twórców muzyki.

Arboretum to druga miłość Pendereckiego. Tworzenie botanicznego dzieła trwało ponad 40 lat. Określa się je jako najdłużej powstającą kompozycję Krzysztofa Pendereckiego. W starym parku liczącym niespełna 2 hektary prace remontowe rozpoczęto już w 1975 roku. Z czasem od okolicznych rolników dokupiono pola i łąki, na których powstał nowy park o powierzchni kilkudziesięciu hektarów. Znajduje się tu ogród włoski i japoński, labirynt ukształtowany z odpowiednio przyciętych grabów (w linii prostej ma około 4 km ścieżek), aleja tulipanowców amerykańskich i niezliczone ilości okazów drzew i krzewów rodzimych i egzotycznych.

To tylko część atrakcji tego miejsca. Do tego dochodzą zabytki historyczne: dwór z XVIII w którym w latach 20-tych XX w. mieszkał i miał swoją pracownię Jacek Malczewski, Lamus, który w XVI w. był zborem ariańskim, gdzie ostatnie sześć lat życia spędził Faustyn Sycyn-wybitna postać w historii myśli religijnej. Wszystkie te obiekty Penderecki remontował, rozbudowywał i dbał o nie. Od 2021 r. posiadłość Pendereckich należy do państwa.

Często nie zdajemy sobie sprawy, że w niedalekiej odległości można zwiedzić takie perełki kultury i sztuki. Dzięki organizatorom wycieczki, koleżance Alinie Stanisławskiej, która zadbała o atmosferę wycieczki i koledze Henrykowi Pokrzywińskiemu, który „odkrył” miejsce i przygotował nas do zwiedzania, spędziliśmy mile czas, doznając wspaniałych wrażeń i integrując się ze sobą.

Uczestniczka wycieczki
Maria Kopecka